17 maja 2012 | Brak komentarzy

A dla odmiany – Wielka Wyprz ;)


 

 

Jakby tak ktoś miał ochotę na coś butikowego, tańszego o 25%, to zapraszam serdecznie do Butiku :)

 


5 maja 2012 | Komentarze: (5)

Apel o pomoc


Nowości nadal brak, bo „pracownia” nadal wygląda jak w poniższym poście… Aczkolwiek widać już światełko w tunelu – jest szansa, że w przyszłym tygodniu przyjdą półki!! Trzymajcie kciuki ;)

Ale, ja nie o tym chciałam. Na blogu Shiraji znalazłam poniższy apel, przeklejony od Ladybug. Ja już myślę, coby tam wysłać :) A może przy okazji i ktoś z zaglądających też zaplanuje jakąś malutką paczuszkę..

———————————————————————-
APEL
drogie Uscrapowane,
dziś dowiedziałam się, że bardzo dobry przyjaciel mojego ‘męża’, a mój kolega Kame, ma złośliwego raka mózgu IV stopnia. Po operacji, którą przeszedł czeka go długie leczenie chemią i rehabilitacja. Chyba nie muszę pisać, że nie na nfz.
26 maja odbędzie się we Wrocławiu wielki koncert charytatywny, na którym zagrają zespoły z którymi Kame współpracuje – KNOW, President Of Noise, HeadUp, IdiotHead i inne. Całość dochodu z koncertu zostaje przekazana dla Kamego.
Apeluję do Waszych gorących serduch i zdolnych rąk abyście przekazały choć jeden swój hand made – kartka, decou, biżuteria – wszystko co robicie – na rzecz mojego kolegi.
26 maja pod sceną będzie stoisko 100 % HAND MADE DLA KAMEGO na którym ja będę sprzedawać wszystko to, co uda mi się zebrać i zrobić, a całość dochodu przekażę Michałowi!!! BŁAGAM WAS nie bądźcie obojętne!
Napiszcie mi maila, podam Wam adres do wysyłki.   —->  czerwinska.dorota@o2.pl

Udostępnijcie to swoim znajomym rękodzielnikom jak również wszystkim tym, którzy mają dobre serducha!!!

Wasza Ladybug – inna niż codzień

———————————————-


25 kwietnia 2012 | Komentarze: (4)

Ekhm…


Moja „pracownia” wygląda w tej chwili tak mniej więcej

 

 

Tak więc tego – nieeeee, nie powstaje ostatnio nic nowego, a znalezienie czegokolwiek w tych kartonach ciągle graniczy z cudem ;)


17 kwietnia 2012 | Komentarze: (4)

Czaple nadleciały :)


Przeprowadzka to straszna rzecz… Niby już 2 tygodnie na nowym, a nadal nie wiem gdzie co jest.. W związku z tym – wrzucam stare, aczkolwiek baaardzo wiosenne nowości :) Drewna będzie więcej, jeżeli tylko go znajdę w kartonach ;)

 

 

 

 

 

 

 


28 marca 2012 | Komentarze: (3)

Na pytanie – „pakujesz się?”…


… odpowiadam – praaaaaaaaaaaaawie ;)

Konwalijki, z rozpędu, do wielkanocnych kartek. A skoro o nich już mowa – dzięki wielkie za głosy na temat oków! Podział głosów – prawie równy, więc kartki do rodziny polecą takie i takie, losowo :)

 

 


26 marca 2012 | Komentarze: (10)

Która lepsza?


Wzięłam się za kartki świąteczne, więc jest szansa, że w tym roku dojdą na święta, a nie jak zawsze – po… Tylko, nie mogę zdecydować, którą wersję wybrać, pomożecie?

Kurczaczki mają być z okiem czy bez  oka? :)

 

 

 

 


24 marca 2012 | Brak komentarzy

Makrama nadal rządzi :)


Ze zdziwieniem stwierdziłam, że ostatni wpis miał miejsce 3 tygodnie temu – straszne!! Wszystko przez totalny brak czasu… Stan taki może się jeszcze trochę utrzymywać, bo planujemy przeprowadzkę… Pakowanie to zdecydowanie nie jest to, co tygryski lubią najbardziej… Do tego wciąż ciągnący się remont nowego mieszkania – wlecze się toto i wlecze i ciągle końca nie widać :/

 

No, ale dość marudzenia. Pokazać przecież coś chciałam! Tym razem sznurek spleciony makramą w towarzystwie żółwika i ptaszków. Powinno być ich więcej, jak tylko doba się ciut wydłuży.

 

 


4 marca 2012 | Komentarze: (5)

Coś naprawdę, naprawdę miłego :)


Są takie przezdolne baby, ukrywające się pod pseudonimem Ashki (naprawdę musicie do nich zajrzeć!), zorganizowały coś naprawdę, naprawdę świetnego, a mianowicie VIP candy. Zasady były bardzo proste – trzeba było być stałym obserwatorem i wpisać się w komentarzu, że się na nagrody reflektuje. A nagrody nie byle jakie! Caaaaaaaały, wielki ogromny zestaw, który sobie można było wybrać!! Tak, naprawdę, niesamowita niespodzianka. No i tak się jakoś stało, że zdolne dłonie Ashki – wylosowały mnie :D I patrzcie co przyszło do mnie w paczce – cuda same!

 

 

I tak sobie pomyślałam – że może i ja coś takiego zorganizuje? Żebym i ja komuś tyle frajdy mogła sprawić, co mnie właśnie sprawiono? Problem pojawił się tylko jeden – tu nie blogspot, nie widać osób obserwowanych :( Ale – myślała, myślała i wymyśliła! Bo jak ktoś obserwuje, to raz na kilka dni zajrzy, prawda? Więc jeeeeeśli ustalę jakiś niedługi termin zgłoszenia chęci i poproszę, żeby nie informować na swoich blogach o tych słodkościach, to chyba będzie w sam raz, prawda? Tak więc wymyślę jakiś fajny zestaw nagrodowy, ustalę termin i zaproszę serdecznie do zapisywania się :) Nie ustalam terminu, bo kiepsko u mnie z dotrzymywaniem ostatnio… Ale na pewno coś takiego zapodam.

Jeszcze raz dzięki dziewczyny! I przepraszam, że tak długo mi zeszło z tym zdjęciem :/

 

PS!! Wielkie dzięki za komentarze pod poprzednim wpisem – baaaaaaaaaaardzo budujące :)


12 lutego 2012 | Komentarze: (12)

Technika „beehive”


Nie lubię tu wstawiać obcobrzmiących wyrazów, ale jak słowo daję, nie potrafię tego przetłumaczyć, żeby jakoś sensownie brzmiało. Beehive to ul. A „technika pszczela” brzmi bez sensu, sami przyznajcie ;)

Ale, do rzeczy. Powędrowałam ostatnio trochę po blogach quillingowych. Trafiłam aż do Indonezji do Susan, która wymyśliła tytułową technikę beehive. I mnie wciągnęło! Poniżej kilka kartek na których ćwiczyłam. Mam nadzieję, że będzie więcej :)

 

 

 

 

 

No i jedna, jedyna w klimacie walentynkowym. Trzeba jakoś tą datę uczcić ;)

 

 


9 lutego 2012 | Komentarze: (10)

Coś nowego, ale nie do końca ;)


Taka mała zapowiedź, większej zapowiedzi, która już w weekend – wracam do kartek! Z pozdrowieniami dla leciutko marudzącej Mamy ;)